SŁOWA, KTÓRE NIGDY NIE POWINNY PAŚĆ

Maj 2, 2015 - 4 komentarzy

Czyli 8 rzeczy, których nie powinieneś mówić na prezentacjach…

 

Jestem zmęczony/ mam kaca/ biegunkę…

 

O ile ostatnich słów nigdy na szczęście nie słyszałam na prezentacji, to o zmęczeniu prowadzącego już nie raz musiałam wysłuchać całe peany. Uwierzcie mi, że to nie budzi współczucia. Ani przychylności. Tylko po prostu męczy. Publiczność, przyszła na prezentację na konkretny temat i nie chce słuchać żadnych wykrętów, dlaczego jesteś nieprzygotowany. Masz być przygotowany! Koniec, kropka. A jak nie jesteś, odwołaj prezentację.

Przepraszam, ale strasznie denerwuję się wystąpieniami publicznymi…

 

Naprawdę? Wszyscy się denerwują wystąpieniami publicznymi, więc nie musisz nam tego mówić. I tak wiedzieliśmy, że się denerwujesz. Mówiąc to głośno chcesz tylko wzbudzić nasze współczucie, a to nie jest ani fajne, ani sexi. Jeśli chcesz poradzić sobie ze strachem, lepiej przeczytaj wpis: 8 SPOSOBÓW JAK POKONAĆ LĘK PRZED WYSTĄPIENIAMI PUBLICZNYMI i wprowadź go w życie i użycie.

Raz, dwa trzy… Czy słychać mnie? Tak słychać mnie!

 

Czyli tak zwana próba mikrofonu. Czy na miłość boską, nie można zrobić tego zanim zacznie się prezentacja?

Czy jesteście w stanie to przeczytać?

 

Nie, nie jesteśmy, skoro na slajdzie masz tekst pisany czcionką małą jak na przeciętnej stronie biblii i upchnąłeś na nim tyle samo tekstu. Czcionka powinna być projektowana dla ludzi z ostatniego rzędu, więc na prawdę nie może to być 10-tka, a im mniej tekstu i bardziej hasłowa treść tym większe prawdopodobieństwo, że Tak, będziemy mogli to przeczytać.

Nic nie notujcie, bo wyślę wam dostęp do całej prezentacji!

 

To bardzo ładnie z Twojej strony, że dasz nam materiały, ale nie musisz nerwowo reagować na każdą próbę robienia sobie dodatkowych notatek. Niektórzy ludzie notują coś i w ten sposób lepiej to zapamiętują.

Zamknijcie swoje laptopy, tablety, telefony, smartfony, iphony
i mikrofalówki!

 

Na początku prezentacji możesz przypomnieć o wyciszeniu telefonu. I możesz nawet o tym przypomnieć po przerwie. I my, co bardziej zapominalscy, będziemy Ci za to wdzięczni. Ale nie jesteśmy w szkole i nie można dorosłym ludziom na konferencji, szkoleniu, czy innej prezentacji odcinać dostępu do świata. Pamiętaj, że część ludzi robi na wszystkich tych urządzeniach notatki, albo zdaje swoim znajomym lub współpracownikom relację z wydarzenia. Druga część pewnie zabija nudę. Zrób, więc wszystko co w twojej mocy, żeby Twoja prezentacja nie była nudna. Wiem, że występowanie przed publicznością wyposażoną we wszystkie możliwe zdobycze cywilizacji nie jest łatwe, ale domaganie się uwagi nie skutkuje. Na uwagę trzeba sobie zasłużyć.

Pozwólcie, że odpowiem na pytanie…

 

Ale jakie pytanie? To problem dużych sal. Ktoś zadał pytanie, nikt poza prowadzącym nie usłyszał jakie, a prowadzący rozwodzi się nad odpowiedzią przez kolejne 30 minut. W dużych salach zawsze powtarzaj pytanie. Wszyscy będą wiedzieli o czym mowa, a ty będziesz miał więcej czasu na zastanowienie się nad odpowiedzią. Możesz powiedzieć coś w stylu: „Pozwólcie, że powtórzę pytanie, tak, żeby wszyscy je usłyszeli.” A Potem możesz już sobie odpowiadać i wszyscy będą zadowoleni. Albo prawie wszyscy, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto i tak będzie niezadowolony.

Co?! Skończył mi się czas?! Ale ja mam jeszcze 1 525 slajdów!

 

Mamy cię! Nie robiło się prób?! Jeśli nie uwinąłeś się w ustalonym wcześniej czasie, to znaczy, że się nie przygotowałeś. Zawsze lepiej zaplanować sobie prezentację o 5 minut krótszą, niż przeciągać ją o 5 minut. Jeśli skończysz trochę wcześniej, wszyscy będą zadowoleni, że mogą sobie iść na dodatkową kawę.

 

Ale po co jak wam to piszę? Wy na pewno tak nie mówicie. A jakby mi przytrafiło się coś z tych rzeczy na kolejnej prezentacji, czy szkoleniu możecie śmiało zjechać mnie w ankietach satysfakcji.