ILE SLAJDÓW POWINNA MIEĆ PREZENTACJA?

Październik 3, 2013 - Brak komentarzy

Swoboda w produkowaniu slajdów sprawia, że przeciętna korporacyjna prezentacja ciągnie się w nieskończoność. Ile zatem slajdów powinna mieć dobra prezentacja?

Z jednej strony slajdy nic nie kosztują, więc lepiej zrobić 3 wizualizacje niż 1 zatłoczony slajd. Z drugiej strony…

Z drugiej strony… zastanówmy się ile slajdów miała nasza najdłuższa prezentacja. 150? 200 zatłoczonych slajdów? Czy przeciętny pracownik korporacji jest w stanie skoncentrować się na takiej prezentacji?  Czy nie lepiej byłoby przedstawić 30 treściwych i perfekcyjnie dopracowanych slajdów i zostawić zainteresowanym do samodzielnego przestudiowania pogłębiony materiał (na przykład na ukrytych slajdach) lub sprowokować dyskusję i na pozostałe kwestie odpowiedzieć w swobodnej rozmowie? Takie podejście wymaga jednak odwagi. Jeśli konkurencja przyjdzie z 300-oma slajdami, a my zaprezentujemy tylko 30 może pojawić się obawa, że publiczność pomyśli, że byliśmy gorzej przygotowani. Strach sprawia, że zapominamy o ludowej prawdzie, że nie liczy się ilość tylko jakość.

Przy produkcji slajdów najważniejszy jest zdrowy rozsądek i troska o naszych słuchaczy. Będę powtarzać to do znudzenia: Najważniejsza jest publiczność! Zanim umieścimy coś w prezentacji warto sobie więc zadać pytanie: co Twoja publiczność wie już na dany temat i co chciałaby usłyszeć?  Czy publiczność chce kolejny raz usłyszeć tę samą dwugodzinną analizę rynku czy godzinną historię Twojej firmy…?

Nie mam więc niestety sztywnego przepisu na dobrą prezentację typu: dobra prezentacja powinna mieć maksymalnie 20 slajdów. Przy odpowiednim przygotowaniu i rozplanowaniu treści można zaprezentować w zrozumiały i efektywny sposób niemal 20 slajdów na minutę. Polecam obejrzeć jak robi to 13-letnia Sky McCloud, która może wpędzić w kompleksy niejednego korporacyjnego przynudzacza. Warto zwrócić uwagę na elementy wzmacniające jej przekaz: obrazy ułatwiające zrozumienie treści, podsumowania, mówienie o czym zaraz będzie mowa i humor…